Bulderowanie

Bulderownie otrzymało stałe miejsce w naszym grafiku zajęć już kilka miesięcy temu. Specjalnie wydzielone sale dla dzieci, czyste przebieralnie, przewijak z darmowymi pampersami, kursy dla najmłodszych, bistro oraz kochany przez nasza Alpinistkę Muffy – czego chcieć więcej?!

20160213_104740

Sama już nie pamiętam od czego rozpoczęła się nasza przygoda z bulderowaniem. Od kilku miesięcy nasza Alpinistka po prostu regularnie odwiedza Boulderwelt. Boulderwelt jest dla nas alternatywą do przepełnionych basenów miejskich, a samo bulderowanie wspaniałą możliwością wyszalenia się dla naszego dziecka.

Czym jest bulderowanie

Bulderowanie oznacza wspinanie się na kilkumetrowe wysokości przy użyciu głównie siły nóg, w specjalnie do tego przeznaczonych miejscach (Boulderhalle). Wspinać mogą się zarówno dorośli jak i dzieci. Dolna granica wieku nie istnieje, chociaż należy zaznaczyć, ze większość kursów bulderowania dla dzieci przeznaczonych jest dla najmłodszych od 6 lat.

W Monachium odwiedzamy dwie Boulderhalle: Boulderwelt München West oraz Boulderwelt München Ost. Obie maja swoje plusy i minusy.

Boulderwelt München Ost

Ta Boulderhalle została odkryta przez nas jako pierwsza, stąd przydomek „Stara”.  Jest położona za Ostbahnhofem i ze względu na jej lokalizację jest naszym faworytem, gdy na bulderowanie chcemy przeznaczyć godzinkę i skorzystać z transportu miejskiego (łatwo dostać się nie niej S-Bahn oraz U-Bahn)/. W hali kilka sal zostało przeznaczonych specjalnie dla dzieci, które pod okiem rodziców lub instruktora mogą rozpocząć swoja przygodę z bulderowaniem.

20160213_101804

Co znajduje się w Sali dla dzieci? Przede wszystkim kolorowe ściany, labirynty, zjeżdżalnie. Dzieci mogą więc nie tylko się wspinać, ale również bawić w chowanego, skakać. Co ważne, podłogi wyłożone są grubymi matami, więc nawet przy upadku naszemu dziecku nic się nie stanie. Uwaga – w tej Boulderhalle nie ma przewijaka.

Boulderwelt München West

Ta Boulderhalle zyskała przydomek „Nowa”, została bowiem przez nas odkryta kilka miesięcy temu. Nazwałabym ją również nową ze względu na stan poszczególnych sal, toalet – wszystko wydaje się być nowsze i czyściejsze niż na starym Boulderwelt.

Jeżeli chodzi o koncepcję jest ona identyczna do starego Boulderwelt. Tutaj również zostały wydzielone pomieszczenia specjalne dla dzieci, w których najmłodsi mogą próbować swoich sił we wspinaczce. Nowy Boulderwelt, analogiczny jak stary, również oferuje kursy dla dzieci.

Bulderownie wydaje się być niedrogą rozrywką. Wybierając się do hali płacimy wstęp dla opiekuna oraz 3 euro za dziecko. Dodatkowo dla dziecka możemy (ale nie musimy) wypożyczyć specjalne buty. Na początek powinno to wystarczyć. My dopiero po kilku tygodniach, gdy widzieliśmy, że nasza Alpinistka uwielbia się wspinać, zdecydowaliśmy się na zakup butów do bulderowania. Jednakże i tutaj nie należy przerażać się ceną. Z doświadczenia polecam zakup butów w internecie (po wcześniejszym przymierzeniu i wybraniu modelu w sklepie), ze względu na większą konkurencyjność cen. Możemy pokusić się również na używane buty, jednak trzeba mieć szczęście aby znaleźć jakiekolwiek ogłoszenie (używane buty bardzo szybko się sprzedają).

20160213_104849

Gdy nasze dziecko straci dużą ilość energii, chce to naturalnie nadrobić poprzez jedzenie. Na Boulderwelt mamy do wyboru dwie opcje: przynieść jedzenie i picie ze sobą bądź też je kupić. Ponieważ szatnie są duże, bez problemu znajdziemy miejsce, gdzie wygodnie można coś przekąsić. Jeżeli budżet nam na to pozwala, możemy po wspinaczce kupić coś w bistro. Do wyboru mamy przekąski, np. Breze, muffinki, coś bardziej konkretnego, np. pizze i naturalnie coś do picia, np. woda, soki oraz dla zmęczonych mam – cappuccino.

Boulderhalle, które znamy maja swoją maskotkę, która niesamowicie przyciąga naszą Alpinistkę. Juffy, przez nasze dziecko zwany Muffy, to kudłaty potwór (a może yeti?), który widnieje zarówno na stronie internetowej Boulderwelt, jak również na tabliczkach na drzwiach, w witrynach, ogłoszeniach, a także na akcesoriach, które możemy kupić dziecku.

Zadaniem Juffiego jest zachęcić dzieci do wspinaczki, pokazać im, że bulderowanie jest super przygodą. Czy mu się to udaje – oceńcie sami. Nasza Alpinistka, jeszcze zanim przekroczyła próg Boulderwelt, w Juffy się zakochała i o niczym innym nie opowiadała przez kilka dni.

Mama, papa I ja?

Naturalnie dorośli również mogą wspinać się w Boulderwelt. Na początek polecam powspinać się z dzieckiem, aby zobaczyć, czy nam się to w ogóle podoba.

Jeżeli do bulderowania jesteście wciąż sceptycznie nastawieni, polecam wirtualną wycieczkę po hali i spotkanie z Juffim.

20160213_104831

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s