Maski nie tylko na Halloween

Halloween Party. Wersja rodzinna. Mieszkanie pełne brykających dzieci wykonujących magiczne tańce w rytm piosenek z Krainy Lodu, znanej tylko wtajemniczonym już rodzicom i ich pociechom. Mieszkanie na prędce udekorowwane dyniami, czarownicami. Na stole szybkie do wykonania bądź też kupienia jedzenie, na dywanie garści okruszek. Dzieci w salonie, rodzice w kuchni plotkują popijając Caipirihna.

Wśród wielu błahych tematów pojawia się temat perełka. Matka w pracy a raczej kobieta pracująca, broń Boże matka. Temat, który do dziś żywnie przetacza się przez moje myśli. Ale do rzeczy.

Całe życie wierzyłam, i wierzę do tej pory, że nikt inny, tylko wyłącznie my sami mamy wpływ na nasze losy, na to kim jesteśmy. Dopingowana ostatnio przez Ewę Chodakowską wzmacniam swoją samoświadomość.

W pewnym momencie życia pod tytułem praca zawodowa wiara ta została jednak mocno nadszarpnięta. Bo oto byłam świadkiem spotkań męskich w biurowej kuchni, męskich wypadów na firmowych delegacjach i dziwnym trafem następujących po nich awansach. Wówczas nie dziwiło mnie jeszcze to,  że moim szefem jest mężczyzna, że dyrektorem firmy jest mężczyzna, że kierownicy w większości to mężczyźni. Pojawiało się przecież kilka kobiet na wyższych szczelach, ze mną na czele. Równowaga.

Praca, macierzyństwo, próba powrotu do pracy. Normalna kolej rzeczy, która pokazała mi,że normalnie jednak nie jest. Pytania o ilość dzieci obecnych i planowancyh, żłobek, podział obowiązków w domu, pytania z jednej strony zakazane, z drugiej strony powszechne. Z uśmiechem na twarzy zapewniałam, że jako super kobieta, super matka i super przyszły pracownik mam i zawsze będę mieć wszystko pod kontrolą. Choćby świat się walił. Rozmowy kończyły się zapewnieniem dalszego kontaktu, który zazwyczaj nie następował. Było ciężko. Zdecydowałam się bowiem być matką, nie zrezygnowałam z bycia człowiekiem, kobietą i pracownikiem. Tymczasem moja wiedza, doświadczenie i kwalifikacje poszły delikatnie mówiąc w kąt. Odczuwałam frustrację, złość. Wiedziałam, że mój partner oraz jego męscy znajomi na rozmowach kwalifikacyjnych nie są pytani na przykład o dostępność przedszkola.

Po wielu ciężkich miesiącach udało mi się otrzymać pracę. Słowo „udało” jest jak najbardziej na miejscu, nie była to bowiem moja zasługa a zasługa znajomości. I znowu podejrzany schemat. Szef mężczyzna, team lead mężczyzna, dyrektor a jakże mężczyzna.

Wróćmy do kuchni. Matki pracujące przechwalają się w jaki sposób dostały pracę. Ani słowa o dziecku, ani słowa o rodzinie. Życiorys bez daty urodzenia, zdjęcia, płci. Rozmowa wstępna to co prawda niespodzianka dla szfa, wciąż jednak o dziecku ani mru mru. Życie zawodowe bez zmian. Czasem trzeba zostać dłużej, pojechać na delegację, imprezę integracyjną. Wspaniale trzymamy wodze naszego życia w rękach, bo w końcu kto jak kto, ale to my tutaj powozimy. A że szefem stajni znowu jest mężczyzna, no cóż.. Matki w kuchni nie widziały w tej całej sytuacji niczego złego. Nie zauważyły tego, że aby dostać pracę muszą udawać, coś zatajać, zakładać maski. Ukrywać, że mają najukochańsze na świecie dzieci. Dzieci, które kochają bezgranicznie. Dzieci, o których myślą, gdy siedzą godzinami przy biurkach.

Daleka jestem od tezy, że kobieta, która jest matką powinna siedzieć w domu i wchodzić w rolę nadaną jej przez patrialchne spełeczeństwo. Samo wyrażenie „siedzenie w domu” również dalekie jest od prawdy. Nie zgadzam się również z postawą udawania, że macierzyństwo nas nie zmienia. Bo tak nie jest. Macierzyństwo zmienia nie tylko nasze mózgi, ale i nasze życie. Nie powinnyśmy więc udawać, że nic się nie stało, że stałyśmy się podludźmy niezasługującymi na dobrą pracę tylko dlatego, że mamy dziecko. Bycie mamą to wspaniała kolejna rola, którą przyjmujemy, nie wstydźmy się jej dumnie grać.

 

Reklamy

Jedna myśl na temat “Maski nie tylko na Halloween

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s